Lumot
Oszczędności

Ile faktycznie zaoszczędzisz na LED-ach w hali 1200m2?

Autor Marek Wiśniewski, Specjalista ds. pomiarów·12 października 2024·6 min czytania

Magazyn o powierzchni 1200 metrów kwadratowych to typowy widok w okolicach Łodzi czy Strykowa. W wielu takich obiektach wciąż wiszą stare lampy sodowe, które zużywają ogromne ilości prądu, a dają słabe, żółte światło. Policzyliśmy na twardych danych, ile zostaje w portfelu po zmianie na system Lumot.

Bilans otwarcia, czyli co masz teraz pod sufitem

W hali o powierzchni 1200 metrów kwadratowych zazwyczaj montuje się od 28 do 34 opraw wysokiego składowania. Jeśli Twoja hala ma około 8 metrów wysokości, prawdopodobnie używasz starych lamp sodowych o mocy 400W każda. Do tego dochodzi pobór mocy przez statecznik, co daje realnie około 445W na jedną lampę. Przy 32 takich punktach świetlnych Twoja instalacja pobiera 14,24 kW na każdą godzinę pracy. To bardzo dużo.

Załóżmy, że magazyn pracuje na dwie zmiany, czyli światło pali się przez 16 godzin dziennie, 22 dni w miesiącu. Daje to 352 godziny świecenia. Przy obecnych stawkach za energię dla firm, które oscylują wokół 1,15 zł za kWh z opłatami przesyłowymi, sam koszt prądu dla tych lamp to 5 764 zł netto miesięcznie. Rocznie oddajesz zakładowi energetycznemu ponad 69 000 zł tylko za to, że pracownicy widzą towar na półkach.

Rocznie oddajesz zakładowi energetycznemu ponad 69 000 zł tylko za to, że pracownicy widzą towar na półkach.

Zamiana 1 do 1 to dopiero początek drogi

Kiedy wchodzimy na taką halę, proponujemy oprawy LED o mocy 145W, które dają więcej światła niż stare 400-tki. Już na tym etapie pobór mocy spada z 14,24 kW do 4,64 kW. Rachunek miesięczny obniża się z 5 764 zł do 1 879 zł. To spora różnica, ale w Lumot idziemy krok dalej. Montujemy czujniki ruchu i natężenia światła dziennego w każdej oprawie, bo licznik nie kłamie – najtańsza energia to ta niezużyta.

W typowym magazynie ruch nie odbywa się we wszystkich alejkach naraz. Przez większość czasu wózek widłowy operuje w jednej lub dwóch sekcjach. Pozostałe 28 lamp nie musi świecić pełną mocą. Nasze czujniki ustawiamy tak, aby lampa w pustej alejce świeciła tylko na 12% mocy. To wystarcza, żeby monitoringu nie oślepił mrok i żeby nikt nie wszedł w ciemną strefę. Pełna moc 99.6% włącza się tylko tam, gdzie faktycznie ktoś jest.

Zamiana 1 do 1 to dopiero początek drogi

Realne 67% oszczędności na przykładzie ze Zgierza

We wrześniu 2024 roku zakończyliśmy montaż w firmie produkującej części metalowe pod Zgierzem. Hala miała dokładnie 1180 m2. Po zainstalowaniu naszych opraw z czujnikami, średnie zużycie dobowe spadło o 68,4%. Dlaczego tak dużo? Okazało się, że w sekcji kompletacji zamówień ruch był duży, ale w strefie składowania palet pracownicy zaglądali tylko raz na 45 minut. Tam lampy przez większość doby niemal nie pobierały prądu.

Widzisz różnicę na fakturze od razu. Właściciel tego zakładu zapłacił za pierwszy pełny miesiąc o 3 920 zł mniej niż rok wcześniej przy identycznym obłożeniu produkcji. To nie jest magia, to po prostu precyzyjne sterowanie światłem. Ustawiamy lampy raz, a dobrze, konfigurując czas podtrzymania i czułość sensorów tak, aby pracownicy nie czuli dyskomfortu, a właściciel nie płacił za oświetlanie pustego betonu.

Właściciel zakładu zapłacił za pierwszy miesiąc o 3 920 zł mniej niż rok wcześniej. Licznik nie kłamie.

Kiedy inwestycja się spłaci i czy warto czekać?

Koszt modernizacji oświetlenia w hali 1200m2 to zazwyczaj wydatek rzędu 21 300 zł do 26 800 zł netto. W tej cenie masz już demontaż starych opraw, nowe lampy Lumot, konfigurację sterowania i pomiary natężenia światła po montażu. Przy oszczędnościach na poziomie 3 800 zł miesięcznie, inwestycja zwraca się całkowicie po około 7 miesiącach. Każdy kolejny miesiąc to czysty zysk, który zostaje w firmie.

Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy: stare lampy sodowe wymagają ciągłego serwisu. Stateczniki się palą, żarniki tracą moc i trzeba je wymieniać co 9-11 miesięcy. Przy 32 lampach zawsze któraś nie świeci. Nasze systemy LED są bezobsługowe. Przez ostatnie 4 lata wymieniliśmy tylko 3 uszkodzone zasilacze u wszystkich naszych 87 aktywnych klientów. To pokazuje, że spokój ducha też ma swoją wymierną cenę.

Jak sprawdzić swój magazyn bez ryzyka?

Nie musisz wierzyć nam na słowo. W Lumot stosujemy prostą zasadę: najpierw fakty, potem decyzja. Przyjeżdżamy na miejsce, sprawdzamy wysokość zawieszenia opraw, liczymy ich sztuki i sprawdzamy moc przyłączeniową. Na tej podstawie przygotowujemy darmową wycenę w 48 godzin. Dowiesz się z niej dokładnie, ile Twoja hala zużywa teraz i o ile spadną rachunki po naszej wizycie.

Konkret w każdym watcie oznacza, że nie obiecujemy cudów, tylko pokazujemy wyliczenia oparte na Twojej taryfie za prąd. Jeśli Twoja instalacja jest nowsza i oszczędność wyniosłaby tylko 15%, uczciwie Ci o tym powiemy. Nie naciągamy na wymianę czegoś, co jeszcze dobrze działa. Najczęściej jednak okazuje się, że modernizacja oświetlenia to najprostszy sposób na szybkie obniżenie kosztów stałych w firmie.

Jak sprawdzić swój magazyn bez ryzyka?

Informacje prawne

Poniższe informacje mają charakter ogólny i nie stanowią wiążącej porady technicznej dla Twojego obiektu.

Lumot Sp. z o.o. · ul. Sterlinga 26, 90-212 Łódź, Polska · NIP: 7252314950 · KRS: 0000923841 · REGON: 391058274 · Kapitał zakładowy: 100 000 PLN · Zarząd: Łukasz Motyl

+48 42 207 53 81 · office@lumot.com