Wymiana lamp bez przerywania pracy magazynu
Większość właścicieli hal odkłada modernizację oświetlenia, bo boją się przestojów. Godzina pracy operatora wózka widłowego w Łodzi kosztuje średnio 65 PLN, a zablokowana alejka to realna strata w wysyłkach. W Lumot opracowaliśmy system montażu, który pozwala nam wymieniać lampy w czasie, gdy Twoi ludzie normalnie pakują towar.
Logistyka pracy nad głowami
Większość ekip montażowych wymaga całkowitego opróżnienia alejek regałowych przed wjazdem podnośnika. My podeszliśmy do tego inaczej, bo wiemy, że w magazynie o powierzchni 2400 m2 nie ma miejsca na przesuwanie 140 palet tylko po to, żeby zawiesić jedną lampę. Używamy wąskich podnośników nożycowych o szerokości zaledwie 0,81 metra. Dzięki temu obok nas swobodnie przejeżdżają wózki typu Reach Truck, które potrzebują około 2,8 metra przestrzeni. W październiku 2024 roku na hali w Zgierzu wymieniliśmy 84 oprawy, podczas gdy 12 magazynierów normalnie kompletowało zamówienia dla klientów z sektora e-commerce.
Nasi instalatorzy, których w zespole mamy obecnie 9, pracują w systemie dwójkowym. Jeden monter operuje koszem podnośnika, a drugi zabezpiecza dół i dba o to, by żaden postronny pracownik nie wszedł w strefę zrzutu. Używamy profesjonalnych odciągów pyłu przy wierceniu w betonie, więc towar na regałach pozostaje czysty. Nie musisz niczego przykrywać folią. Szczerze mówiąc, większość naszych klientów jest zdziwiona, że po naszym wyjściu podłoga jest czystsza niż przed rozpoczęciem prac. To zasługa odkurzaczy przemysłowych, które są u nas standardem na każdym etapie montażu.
Ustawiamy lampy raz, a dobrze, nie przeszkadzając Twoim ludziom w pracy.

Harmonogram strefowy i brak chaosu
Zamiast rozgrzebywać całą halę naraz, dzielimy Twój magazyn na mniejsze sektory. Typowy projekt, jak ten realizowany w Strykowie w grudniu 2023, dzielimy na 4 strefy. Najpierw wchodzimy do strefy najmniej rotującej, gdzie ruch wózków jest mały. Dopiero po zakończeniu prac w tym miejscu i pełnym uruchomieniu sterowania, przenosimy się dalej. Widzisz różnicę na fakturze już po pierwszym tygodniu, bo nowa sekcja od razu zaczyna oszczędzać prąd, nawet gdy w reszcie hali wiszą jeszcze stare, prądożerne oprawy sodowe 400W.
Dostosowujemy godziny pracy do Twoich zmian. Jeśli Twój magazyn pracuje na dwie zmiany i najwięcej dzieje się między 6:00 a 22:00, my zaczynamy montaż o 21:30. Praca w nocy pozwala nam na szybszy postęp, bo mamy wolne drogi transportowe. Jeden taki nocny dyżur pozwala nam zamontować od 14 do 19 nowych lamp z czujnikami ruchu. Cały proces dla hali o wielkości 3200 m2 zamykamy zazwyczaj w 11 dni roboczych. Harmonogram dostajesz od nas na piśmie przed podpisaniem umowy, więc dokładnie wiesz, kiedy skończymy.
Kalibracja czujników w locie
Nowoczesne lampy LED to nie tylko diody, to przede wszystkim inteligentne sterowanie. Każda nasza oprawa posiada zintegrowany czujnik, który ustawiamy tak, aby reagował tylko na ruch w konkretnej alejce. Częstym błędem tanich ekip jest montaż czujników, które zapalają światło w trzech sąsiednich alejkach, gdy tylko ktoś przejdzie obok. To marnotrawstwo energii. My używamy programatorów cyfrowych, które pozwalają nam ustawić czas podtrzymania światła na np. 45 sekund po przejeździe wózka. Licznik nie kłamie – takie precyzyjne ustawienie obniża rachunki o dodatkowe 23% w stosunku do zwykłych LED-ów.
Podczas montażu Marek Wiśniewski, nasz kierownik, osobiście sprawdza natężenie światła luksometrem na poziomie 0,85 metra nad podłogą. Zgodnie z normą PN-EN 12464-1 w strefie pakowania musisz mieć 315 luksów. Jeśli po montażu wyjdzie nam 290, od razu korygujemy moc lampy. Nie zostawiamy Cię z niedoświetlonym stanowiskiem pracy. Wszystkie pomiary trafiają do końcowego raportu, który jest gotowy w 3 dni od zakończenia prac. Masz wtedy czarno na białym, że oświetlenie jest zgodne z przepisami BHP i nie narazi Cię na mandaty podczas kontroli.
Konkret w każdym watcie – ustawiamy czujniki tak, by świeciły tylko tam, gdzie faktycznie ktoś pracuje.

Dlaczego warto zacząć od audytu?
Zanim w ogóle wyślemy podnośnik na Twoją halę, wykonujemy bezpłatną wycenę w 48 godzin. Przyjeżdżamy, liczymy stare oprawy i sprawdzamy ich realny pobór mocy. Często okazuje się, że stare lampy biorą o 15% więcej prądu, niż podaje ich specyfikacja, bo dławiki są już zużyte. Na tej podstawie robimy projekt w programie Dialux. Pokazujemy Ci symulację: ile lamp potrzebujesz i gdzie dokładnie je powiesimy. To pozwala uniknąć sytuacji, w której kupujesz 100 lamp, a wystarczyłoby 83 sztuki o lepszej optyce. Oszczędzamy Twoje pieniądze jeszcze przed zakupem sprzętu.
Bywa, że odradzamy wymianę oświetlenia w niektórych częściach hali, jeśli czas zwrotu z inwestycji przekracza 4 lata. Jesteśmy w tym szczerymi profesjonalistami. Skupiamy się na miejscach, gdzie światło świeci się min. 10 godzin dziennie – tam oszczędności są największe. Dla przykładu, w małej hurtowni pod Pabianicami, po wymianie 47 lamp, miesięczny rachunek spadł z 3800 PLN na 1250 PLN. Taki efekt uzyskaliśmy dzięki połączeniu wydajnych diod i automatycznego przyciemniania do 12% mocy, gdy w alejce nikogo nie ma. Bywa, że montaż zwraca się w zaledwie 14 miesięcy.


