Automatyka DALI
Jak sterujemy światłem na hali?
Zamiast ręcznego pstrykania włącznikami, montujemy czujniki bezpośrednio pod sufitem. System DALI to w praktyce stała rozmowa lampy ze sterownikiem. Kiedy słońce wpada przez świetliki dachowe, lampy Lumot same przygasają do poziomu 31% mocy. Pracownik tego prawie nie widzi, ale licznik w rozdzielni od razu zwalnia. W listopadzie 2023 roku u jednego z naszych klientów pod Strykowem rachunek za prąd spadł o dokładnie 1 432 zł miesięcznie po samej kalibracji czujników natężenia światła.
Montaż bez przerywania pracy magazynu
Instalacja sterowników na typowej hali o powierzchni 1250 m² zajmuje naszemu zespołowi zazwyczaj 3.5 dnia roboczego. Nie musisz zamykać obiektu ani przesuwać wysokiego składowania. Używamy własnego podnośnika i pracujemy w konkretnych sektorach, żeby nie blokować wózków widłowych. Nasz zespół, składający się z 4 montażystów, kłada dodatkową parę przewodów sterujących i podpina wszystko do panelu przy biurze kierownika. Licznik nie kłamie – odcięcie zasilania w pustych alejkach to najszybszy sposób na zwrot z inwestycji.
Konkret w każdym watcie
Tradycyjne oświetlenie na halach często pali się na pełnej mocy przez 24 godziny na dobę, nawet gdy nikogo nie ma w pobliżu. To czyste marnotrawstwo. Dzięki DALI ustawiamy lampy raz, a dobrze. Każda oprawa dostaje swój cyfrowy adres. Możemy zaprogramować system tak, że nad strefą kompletacji światło jest mocne, a w alejkach z rzadko rotującym towarem świeci tylko na 13% mocy. W 2024 roku wdrożyliśmy już 47 takich systemów sterowania, co skróciło czas zwrotu kosztów wymiany lamp średnio o 7 miesięcy.
Precyzyjne ustawienia i diagnostyka
System pozwala nam na podgląd zużycia energii w czasie rzeczywistym. Jeśli jedna z 83 lamp na hali ulegnie awarii, sterownik od razu pokazuje jej numer. Nie musisz szukać usterki z drabiną po całym obiekcie. Bywało, że klienci dzwonili do nas z pytaniem, czy system działa, bo lampy świeciły bardzo słabo – okazywało się, że czujniki wykryły mocne słońce i zaoszczędziły 54% energii w ciągu dnia. Ustawiamy lampy tak, żeby pracownik czuł się komfortowo, a właściciel widział różnicę na fakturze.
P.S. Większość systemów DALI, które serwisujemy po innych firmach, była źle zaprogramowana – my poświęcamy dodatkowe 4 godziny na testy po zmroku, żeby mieć pewność, że czujniki reagują na człowieka, a nie na owady czy kurz.