Dokładne pomiary luksomierzem
Sprawdzamy fakty, a nie obietnice z katalogu
Większość właścicieli hal zakłada, że skoro lampy świecą, to jest dobrze. My nie opieramy się na przeczuciach. Wyciągamy profesjonalny luksomierz Sonopan L-100 i sprawdzamy konkretne punkty pomiarowe co 3.2 metra w każdej alejce. Ostatnio w magazynie pod Łodzią, w październiku 2024 roku, okazało się, że przy podłodze natężenie wynosiło zaledwie 83 luksy, podczas gdy norma BHP dla stref pakowania wymaga minimum 150 luksów. Z kolei pod samym sufitem oprawy generowały aż 415 luksów, co tylko niepotrzebnie nabijało rachunek za prąd.
Nasz audyt na miejscu trwa zazwyczaj od 2 do 4 godzin, zależnie od tego, czy Twoja hala ma 750 czy 1600 metrów kwadratowych. Nie przerywamy pracy Twojego zespołu ani wózków widłowych. Sprawdzamy nie tylko środek przejścia, ale też natężenie światła na najniższych półkach regałów wysokiego składowania. Często zdarza się, że pracownicy muszą mrużyć oczy przy czytaniu etykiet, bo światło odbija się od folii stretch, albo odwrotnie – pracują w półmroku, co spowalnia wydawanie towaru o kilkanaście procent.
Po obchodzie przygotowujemy prostą tabelę w Excelu. Nie znajdziesz tam lania wody, tylko konkretną rozpiskę. Zobaczysz czarno na białym, że w strefie rozładunku masz o 23% światła za dużo, a w biurze magazynowym brakuje 47 luksów do komfortowej pracy. To pozwala nam zaplanować wymianę lamp tak, abyś nie kupował 60 nowych sztuk, jeśli po naszych obliczeniach wystarczy 41 lepiej rozmieszczonych opraw LED z odpowiednio dobraną soczewką. Konkret w każdym watcie to dla nas podstawa.
Wielu instalatorów montuje oprawy dokładnie tam, gdzie wisiały stare haki, nie patrząc na to, jak zmienił się układ regałów przez ostatnie 6 lat. My analizujemy cienie. Jeśli Twoje regały mają 8 metrów wysokości, każda źle ustawiona lampa to strata pieniędzy. W jednym z projektów zrealizowanych w marcu 2024 roku, dzięki samej zmianie kąta nachylenia 14 opraw, podnieśliśmy jasność w strefie kompletacji o 32% bez zwiększania poboru mocy. Licznik nie kłamie – lepsze ustawienie to niższe koszty eksploatacji.
Na koniec wizyty otrzymujesz od nas raport, który ma zazwyczaj 4 lub 5 stron. Opisujemy tam stan faktyczny, wskazujemy błędy w obecnym systemie i wyliczamy, ile kilowatogodzin ucieka Ci co miesiąc przez źle skierowane strumienie światła. Taki dokument przygotowujemy w ciągu 48 godzin od wizyty na hali. Pozwala to na podjęcie decyzji o modernizacji w oparciu o twarde dane, a nie o ogólne hasła reklamowe. Bywa, że szczerze odradzamy wymianę całości, jeśli wystarczy tylko dołożyć czujniki w 3 konkretnych alejkach.