Montaż bez przestojów pracy
Planujemy pracę pod Twój grafik
Większość firm boi się wymiany oświetlenia, bo myślą, że trzeba zamknąć halę na tydzień. W Lumot robimy to inaczej. Wiemy, jak wygląda praca na magazynie – wózek widłowy nie może stać bezczynnie, bo my akurat wieszamy lampę. Dlatego montaż zaczynamy wtedy, gdy u Was ruch maleje. Często jest to godzina 20:00 albo 22:15. Jeśli pracujecie na trzy zmiany, dzielimy halę na sektory. Wyłączamy z użytku tylko mały fragment, na przykład 140 metrów kwadratowych na raz. Reszta magazynu działa normalnie, a my przesuwamy się etapami.
Żadnych kabli pod kołami wózków
Nasi montażyści, zazwyczaj ekipa 3 lub 4 osób, mają twarde zasady dotyczące porządku. Każdy odcinek pracy kończy się sprzątaniem. Używamy własnych podnośników nożycowych, więc nie musisz nam nic pożyczać ani przygotowywać sprzętu. W marcu 2024 montowaliśmy oświetlenie w hali pod Strykowem. Musieliśmy przesunąć 17 palet, żeby dojechać do sufitu. Po skończonej zmianie o 5:45 rano, wszystko stało na swoim miejscu, a podłoga była zamieciona. Kierownik zmiany nawet nie zauważył naszej obecności, poza tym, że nad regałami było po prostu jaśniej.
Licznik nie kłamie – liczy się każda godzina
Każda godzina przestoju to realna strata pieniędzy, której nie odrobisz. Dlatego w Lumot trzymamy się terminów co do minuty. Jeśli umawiamy się, że o 6:00 rano schodzimy z hali, to o 5:50 sprzęt jest już spakowany na aucie. Widzisz różnicę na fakturze nie tylko dzięki mniejszemu zużyciu prądu, ale też przez brak opóźnień w logistyce. Ustawiamy lampy raz, a dobrze. Nie wracamy na poprawki w godzinach szczytu, bo każdy czujnik ruchu testujemy od razu po wpięciu do sieci.
Własny sprzęt i pełna samodzielność
W Lumot stawiamy na konkret w każdym watcie i w każdym ruchu. Nie potrzebujemy pomocy Twoich pracowników ani dostępu do Waszych narzędzi. Przywozimy własne drabiny, okablowanie i worki na stare świetlówki. Stare lampy pakujemy od razu na palety i wywozimy do utylizacji w ciągu 48 godzin od zakończenia zlecenia. To ważne, bo nie zagracamy Wam miejsca w strefie odkładczej. W ostatnim roku zrealizowaliśmy 37 takich nocnych montaży w okolicach Łodzi i Pabianic. Żaden z klientów nie musiał odwoływać transportu ani przesuwać wysyłek towaru.
Małe detale, które dają spokój
Używamy cichych wkrętarek i profesjonalnych zacisków, żeby montaż był trwały i nie wymagał konserwacji przez lata. Sprawdzamy każde gniazdko i każdy bezpiecznik dwa razy. Konkret w każdym watcie to dla nas także szacunek do Twojego miejsca pracy. Bywa, że montaż trwa 4 albo 6 nocy, zależnie od wielkości obiektu, ale harmonogram dostajesz od nas na piśmie przed wejściem ekipy. Jeśli w czwartek mamy skończyć alejkę numer 4, to ona będzie gotowa. Bez wymówek i bez proszenia o dodatkowy czas.